Bardzo pracowity czerwiec, sporo stresu, ale też trochę rozrywki
Obiecywałam sobie posty podsumowujące miesiąc na koniec miesiąca, ale trafił się wyjątkowo intensywny czas w pracy, który dość mocno dał mi w kość, więc nie miałam siły pisać czegokolwiek. A to niestety nie koniec stresów w najbliższym czasie. :(
Z dobrych wieści: dostaliśmy pozytywną decyzję kredytową na zakup mieszkania.😤 Czekaliśmy od mniej więcej połowy maja do 6 lipca, więc dłuugo. Trafiliśmy też chyba na wyjątkowo niekorzystny okres, gdzie pół Polski bierze kredyt. xD Miałam nadzieję, że w sumie już z górki, ale jednak nie i obecnie jesteśmy absolutnie pogubieni, jakie papiery po zawarciu umowy mamy złożyć, co zrobi notariusz, czy nie musimy aneksować umowy przedwstępnej, bo termin nas goni... W sumie teraz jest więcej stresu niż przy oczekiwaniu na decyzję banku. Ale już się nie mogę doczekać świeżego startu i wielkich porządków oraz segregacji rzeczy w pokoju.
Coś kupowaliście na wyprzedażach steam? Ja skusiłam się na:
- Bayonetta,
- L.A. Noire,
- dlc do theHunter: Call of the Wild™,
- dlc do Cities Skylines (szt. 1, większość mam),
- WINGSPAN wraz z 4 dlc,
- Workers & Resources: Soviet Republic.
Przy okazji przypomniałam sobie o jednej ze swoich gier dzieciństwa. Dostałam swój pierwszy PC na komunię wraz z kierownicą i miałam do tego wszystkiego właśnie tę giereczkę - Xpand Rally 💓
I już poza promocją kupiłam, pewnie niemądrze, w pre-orderze Planet Zoo 2 😎
Filmowo się nie nudziliśmy, bo odświeżyliśmy sobie serię Oszukać Przeznaczenie (poza Więzami Krwi) i, o matko, teraz widać, ile tam było głupot. Najsłabsza zdecydowanie była część 4, gdzie o ile w pozostałych częściach mniej więcej było widoczne, że te wypadki to dzieło "przypadku", tak część 4 wręcz chamsko pokazywała ingerencje kogoś/czegoś. Aktorsko też nie powalała. Część 1 i 2 zdecydowanie najlepsze, ale część 5 miała bardzo fajny plot twist na koniec. Moje oceny:
- Oszukać Przeznaczenie: 6/10
- Oszukać Przeznaczenie 2: 6/10
- Oszukać Przeznaczenie 3: 5/10
- Oszukać Przeznaczenie 4: 2/10
- Oszukać Przeznaczenie 5: 5/10
Z anime obejrzeliśmy The Klutzy Class Monitor and the Girl with the Short Skirt i chyba dawno już tak nie rozbawiło mnie żadne anime. Często w tych komediowych pierwsze odcinki są zabawne, ale potem zazwyczaj humor spada, a w przypadku tego tytułu uważam, że trzymało poziom. Sympatyczni bohaterowie, luźna fabuła i świetna rzecz na poprawę humoru, jeśli się lubi komediowe romanse w szkole średniej. W wielkim skrócie: historia dwójki uczniów, gdzie jeden - Tougo Sakuradaimon - pilnuje dyscypliny wśród uczniów, a dziewczyna Poemu Kohinata, skutecznie się buntuje. Dałam ocenę 7,5/10 z serduszkiem.
Mistress Kanan is Devilishly Easy to kolejna romantyczna komedia w szkole średniej, ale ze sporym dodatkiem ecchi. Kanan, córka Beelzebuba, zostaje uczennicą w szkole średniej, żeby zjeść ludzkie dusze. Gdy upatrzyła sobie ofiarę, to wybrany chłopak, no cóż, zakochał się w niej. Anime miało całkiem fajny początek, o ile wszelkie elementy fanservice ci nie przeszkadzają, ale troszkę spadł z humorem w późniejszym etapie fabuły. Zdecydowanie popsuto postać Youji Kyougi (głównego bohatera), który dawał całkiem fajną aurę w pierwszych odcinkach - nazwałabym to może nieco głupkowatym, ale charakternym chłopakiem z buzującymi hormonami. Niestety potem zrobiono z niego... kompletnego simpa? A wręcz zepchnięto go na dalszy plan? Jego reakcje stały się powtarzalne i dodatkowo zrobiono z niego trochę stereotypowego chłopaka, co chętnie popatrzy na każdą ładną dziewczynę. Nieważne czy ma partnerkę czy nie. Ba, chętnie popatrzy na inne kobiety przy swojej dziewczynie. Obejrzę drugi sezon z nadzieją, że faceta naprawią. Ale intro i ending są bardzo ładne. Ocena 6/10.
Powoli zbieram się mentalnie na post z tym, co ostatnio przeczytałam, ale, och damn, czytam obecnie Zwierza Piotra Kościelnego i pierwszy raz spotkałam się ze średnią ocen tak nieadekwatną do samej książki. Żeby było jasne: ocena 8,1 na lubimyczytać jest zawyżona i to bardzo. Aż poświęcę chyba na ten tytuł oddzielny post jak skończę.
Mimo wszystko dobrze, że zrobiłaś podsumowanie. Podsumowania pomagają porządkować rzeczywistość i zauważać też dobre punkty.
OdpowiedzUsuńI pomagają trochę wylać emocje :D
UsuńJak to jest, że wakacyjne miesiące, które teoretycznie kojarzą się z czillem i wakacjami.. są tak pracowite? Ja mam tak samo haha :D
OdpowiedzUsuńNa steamie w końcu nic nie kupiłam, choć poważnie myślałam o jednym bardzo przydatnym dodatku do mojej rozgrywki w TS4... Ale w końcu zapomniałam o tym :D
Może w przyszłym roku w końcu się zrelaksujemy. xD
UsuńZ ciekawości: który dodatek? :D
Nooo, gratuluję przeprowadzki in spe! Sama bym tak chciała, bo już nie wytrzymuję w tej cholernej ciasnocie.
OdpowiedzUsuńZa to życie zaczynam wytrzymywać, to jest prawie pół sukcesu.
Wierzę, że zmiana przestrzeni i świeży start wiele zmieniają w ludzkiej głowie (na lepsze). Ja generalnie od jakichś 24 lat (jedna przeprowadzka za dzieciaka) mieszkam w tym samym pokoju, który już od dawna nie nadaje się dla dorosłej kobiety i czuję, że zwariuję. xD
UsuńJa w tym samym pokoju mieszkam od 34 lat, to o 10 lat więcej niż Ty. I jestem liska szaleństwa, ale nie da się temu zaradzić, bo po prostu nie mam pieniędzy. Na spłatę kredytu też bym nie miała.
UsuńKupiłam sobie książkę o Michaelu Jacksonie, bardzo ciekawa, ale najpierw muszę dokończyć czytanie innych. Stos czeka, bo szybciej kupuję, niż czytam.
OdpowiedzUsuńTeż mam swoją kupkę wstydu. :D Na ogół unikam biografii, ale może niesłusznie. :D
Usuń