Co nowego w lutym

 Gdy ogarnęła mnie pewna radość, że drogi nie są już śliskie i widać coraz więcej zieleni, znowu spadł śnieg. Stwierdziłam zgodnie sama ze sobą, że rzygać mi się już chce od tej pogody. 😥

 👉Zeszły tydzień w pracy był męczący, bo dużo spraw i wszystko na już, a ten zapowiada się też na męczący, tylko bardziej dlatego, że chyba wszyscy są wypompowani z energii do funkcjonowania. Miałam dziś parę rzeczy do ogarnięcia, a załatwiłam ich dużo mniej, bo nie mogłam się przemóc, żeby je zrobić. A że nie mają terminu (na razie), to tym bardziej prokrastynacja wygrywa. Pewien facet w poniedziałek powiedział nam, że się cieszy, że już poniedziałek, bo mu się nudziło już przez te dwa dni weekendu i moja mina to było mniej więcej coś takiego:


👉Odkryłam istnienie strony, gdzie mogę sobie kupić książeczki z łamigłówkami i nie wiem jakim cudem wcześniej o niej nie słyszałam. Może kupię za jakiś czas, bo ewidentnie muszę rozruszać mózg. Pamiętam, że w dzieciństwie miałam taką dużą, grubą książkę z łamigłówkami dla dzieci i ją uwielbiałam.  https://lamiglowki.net/

👉A tak poza tym rozglądałam się z ciekawości za wakacjami zagranicznymi, bo tak wypadło w tym roku, że ja wybieram miejsce, gdzie z Wybrankiem wyruszymy w nieznane. Mój entuzjazm na coś nietypowego i niezbyt drogiego szybko spadł, bo z biura podróży, które nas interesuje, w sierpniu właściwie były tylko trzy kraje do wyboru: Egipt (i to tylko Marsa Alam), Grecja i Turcja. Szczerze mówiąc żaden z tych kierunków niespecjalnie mnie teraz kręci, a nie mamy jeszcze odwagi na samodzielne podróże i załatwianie spraw. Oprócz tego czeka nas, mam nadzieję, przeprowadzka, więc spory wydatek na remont + prawdopodobnie kredyt, dlatego chyba darujemy sobie obce kultury w tym roku i wybierzemy wypad w Polskę. Chociaż czy będzie on tańszy to można mieć wątpliwości... Ale mi się marzy wynajem domku przy jeziorze z kartą wędkarską w pakiecie dla Wybranka. 🐟🐠

👉Miałam nie kupować do całkowitej wiosny kwiatków, szczególnie, że dwa czekają na przesadzenie, ALE pojawił się egzemplarz, którego wyczekiwałam od dłuższego czasu i byłam pewna, że zniknie do tej wiosny - Dioscorea Elephantipes. Trzymajcie kciuki, żeby ładnie rósł. 🌵

👉Zatęskniłam za simsami. Kupiłam jedyneczkę, pobrałam mody do dwójeczki i kupiłam parę dlc do trójeczki. I sobie po trochu grywam w tle oglądając filmiki z codziennego życia ludzi w Japonii czy Chin. I próbuję skończyć w Wiedźminie 2 ścieżkę nieludzi.

👉Kupiłam sobie kosmetyki. Padło na słynną wcierkę HairTry - Babyhair Fever, serum z peptydami Geek & Gorgeous (mam od nich retinal i nawet go lubię), olejek do ciała rzekomo na rozstępy i blizny marki Uriage. Nie do końca wierzę w takie magiczne właściwości bez diety i ćwiczeń, ale olejku i tak potrzebowałam, więc co mi szkodzi. I płatki pod oczy marki Abib. To już któreś moje podejście, żeby zrobić coś ze skórą pod oczami i już któryś raz sobie mówię, że teraz to będzie ostatni raz, bo często słyszę głosy, że zwykły krem nawilżający wystarczy, a te rzeczy pod oczy to w sumie trochę scam. No ale spróbuję. Na pewno trzymam się z daleka od serum kofeinowego, bo jeden randomowo mnie uczulał. 

👉Z książek "męczę", bo póki co książki mi się podobają - "Terror" Simmonsa, "Król Demon" Chimy, "Holocaust F" Zbierzchowskiego oraz "Wielka księga seryjnych morderców. 150 profili" Rosewooda i Lo. Chociaż ostatni tytuł traktuję raczej jako lektura z doskoku. A "męczę", bo dalej brak weny na czytanie albo bardziej mózg przeżarty łatwą dopaminą z portali społecznościowych. Ale przynajmniej czytam posty z innych blogów. 

👉Wszyscy wokół chorują. Ja się trzymam, co jest dość zaskakujące na moją słabą odporność, ale już od jakiegoś czasu intensywnie zabezpieczam się gdy tylko czuję, że coś jest nie tak albo nawet zanim w ogóle coś mnie zacznie łapać. Must have to gorące piwo z miodem, imbirem, goździkami, anyżem, ewentualnie z jakąś pomarańczą. Tak to piję litrami herbaty też z miodem i imbirem, a jak mam wenę to dorzucę goździka (szczególnie jak już pobolewa gardło) czy anyż. A gdy czuję, że zaczyna się robić groźnie, piję rano pyłek pszczeli. 

👉Założyłam konto IKE obligacje. Mam też zwykłe obligacje i PPK, bo się w sumie już nie łudzę, że na pewno będę mieć emeryturę, więc trochę się wzięłam od zeszłego roku za swoje finanse 😂

Komentarze

  1. Podziwiam Twoją odwagę za zakup Dioscorea Elephantipes. Te byliny tworzą kaudeks - magazyn na wodę w postaci dużych półkulistych kopuł z zewnątrz łudząco podobnych do skorupy żółwia. - magazyn na wodę w postaci dużych półkulistych kopuł z zewnątrz łudząco podobnych do skorupy żółwia. Domyślam się, że kaudeks zachwycił Cię oryginalnością i prostotą. W Palmiarni w Gliwicach w jednej z gablot można zobaczyć sporą kolekcję tych roślin.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lubię rośliny o oryginalnym wyglądzie. Kwiatek jest jeszcze malutki i na razie kaudeks bardziej wygląda jak ziemniaczek niż skorupa żółwia. :D Chętnie bym zobaczyła wyrośnięte na żywo. Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Myślałaś może o jakiś roślinnych wpisach na bloga? Chętnie poczytam, też mam masę zieleniny w domu :) A Simsy to zawsze bardzo dobry wybór. Kiedyś nie wyobrażałam sobie grać w cokolwiek innego jak dwójka, ale jak wpadłam w sidła czwórki.. no przepadłam.. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na pewno zrobię, szczególnie jak mój storczyk znowu będzie kwitł jak wściekły. :D Tak to przeważnie mam maluchy, bo w sumie od zeszłego roku zaczęłam się interesować tematem i niestety nabywając doświadczenia z 4 kwiatki uśmierciłam. XD Do czwórki simsów czasem wracam, ale szybko mi się nudzą + nie mam za bardzo dlc, bo są według mnie za drogie nawet na promocji, więc męczę dwójkę i trójkę. :D

      Usuń
    2. Małe roślinki są spoko, choć czasem ciężej jest je utrzymać przy życiu niż takie troszkę podrośnięte. Gdybyś coś potrzebowała, miała jakieś pytania to możesz do mnie pisać - jak będę umiała pomóc, to pomogę :) Co do czwórki to też kupuję wyłącznie na promkach no i.. nie wyobrażam sobie TS4 bez modów.. :D

      Usuń
    3. Jasne, będę pamiętać, dziękuję. <3 Na razie wiem, że źródłem problemów niektórych roślin (na czele z begoniami) jest zbyt suche powietrze w moim pokoju. 30% wilgotności to już sukces. XD
      A mody do sims 4 normalna sprawa, chociaż ostatnio też tak nie śledzę sceny moderskiej dla tej części, ale jakieś mini must-have mam. :D

      Usuń

Prześlij komentarz