30-ste urodziny (jeszcze nie moje)

Początek lutego to miesiąc dla mnie wyjątkowy ze względu na urodziny Wybranka. A tegoroczne w ogóle były wyjątkowe, bo ma od teraz 3 z przodu. Oczywiście pamiętając o tym od dawna i mając taką myśl z tyłu głowy, załatwiałam prezenty różnego rodzaju już od paru miesięcy. Kupienie jednej rzeczy na taką okrągłą liczbę, gdy mogę sobie pozwolić na więcej, godziło w mój honor. 

Pierwszym zakupionym i tak naprawdę jednym z najważniejszych prezentów w całym zestawie były klocki. I to nie były lego. Już od jakiegoś czasu zerkamy na inne marki i pomijając Cobi ze względu na pojazdy militarne, zainteresował nas Mould King. Miałam już okazje kupować mu dwa inne zestawy od tej firmy: Czołg Tiger oraz Bugatti 50T (wielkie bydle). Wspomnienia Wybranek ma całkiem dobre, więc obserwowałam co tam sobie jeszcze marzy kiedyś od nich mieć. I tak trafił do niego zestaw 17036 Zdalnie Sterowana Koparka Ładowarka 2239 el.  Jak będzie kiedyś złożony, to pewnie go tu pokażę. 👀



Wybranek ma też co najmniej dwa modele od CaDA, ale póki co CaDA jest... ok. Mould King dla mnie jest ciekawszy. Mam też inne zestawy z Cobi na oku, ale albo są piekielnie drogie albo od dawna wycofane (jak zestaw COBI-2578 czyli czołg IS-2 - czasem śledzę czy nie będzie wznowienia albo czy ktoś nie wystawił niezłożonego modelu W MIARĘ rozsądnej cenie). 

Oprócz tego dostał swoje ulubione whisky, łańcuszek, figurkę, olejki do brody i maskę na oczy, którą mu kiedyś obiecałam. Zrobiłam też mini czołga z modeliny, ale był to mój pierwszy raz z takim materiałem i wyszło jednocześnie gorzej i lepiej niż zakładałam, więc chyba się nim tu jednak nie pochwalę. XD I specjalnie na tę okazję kupiłam i założyłam króliczko-nietoperza ze sklepu BrutalxKitty + kupiłam ten wisiorek razem z dwiema ćmami. A tort też był bardzo dobry, a ja jestem dość marudna na torty. 


Narzeczony widać był bardzo zadowolony, a to oczywiście najważniejsze 💖 Usłyszałam wprawdzie komentarz od przyszłej teściowej,  że nie powinnam tak rozpieszczać chłopa, bo "będę mieć przejebane", ale skoro on mnie rozpieszcza bardziej niż moi rodzice i zawsze mi pomaga jeśli może, to czemu ja miałabym tego nie robić? Nie robię tego z przymusu. 

A poza tematem chcę, i to pewnie nie ostatni raz, zhejtować branżę ślubną. Na instagramie wyskakują mi oczywiście suknie ślubne. Niektóre są bez wątpienia piękne, nawet jak na mój wybredny gust, ale nie mam zamiaru płacić 4000 zł czy więcej  za sukienkę,  którą założę tylko raz, tylko na kilka godzin i to raczej na skromnej imprezie. Widzę jakąś ładną sukienkę i chcę sprawdzić cenę.  Opis? Nic. Komentarze, gdzie ludzie pytają?  Odpowiedź: "wysłaliśmy wiadomość prywatną ". I co? Będziecie mi śmiecić pocztę tylko po to, żebym się dowiedziała,  że pewnie wycena jest indywidualna, a cena w zakresie 2000-8000 zł? A w ogóle to przyjedź do Wypizdowia Dolnego w gminie Zadupie, żeby ją koniecznie przymierzyć, innej opcji nie ma. Puknijcie się w głowę.  Od razu omijam takie sklepy. Pamiętam i wygrzebałam screena jak kiedyś widziałam sukienkę ślubną w cenie promocyjnej za ponad 6000 zł i ja naprawdę staram się nie oceniać cudzych gustów, ale to jedna z najbrzydszych sukienek za tę cenę, jaką widziałam........ Puenty nie ma. 





Komentarze

  1. Na klockach się nie znam, z prezentami zawsze mam wielki problem, za to umiem piec torty.
    Ślub wzięłam w sukience Patrizi Pepe, pomarańczowej(!) za 900 zł. Ale moja synowa miała suknię za 13 tys, fakt była piękna.
    Wszystkiego najlepszego dla Wybranka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze zazdroszczę umiejętności pieczenia tortów - ja mam jeszcze dość nieśmiałe kroki w próbach cukierniczych. :D I sama rozważam poważnie suknie w innym kolorze niż biały, bo są nie dość, że dużo tańsze i bardziej zróżnicowane, to obawiam się, że przejdę parę metrów i ta biała już będzie brudna. I też pozazdrościć, że synowa mogła sobie pozwolić na taką kieckę. :D
      Dziękuję w jego imieniu!

      Usuń
  2. Daria, uważam, że miłość jest fundamentem. Natomiast ceremonia ślubna jest przede wszystkim celebracją uczucia i decyzji o wspólnym życiu. Suknia jest tylko elementem oprawy, która przemija.
    No cóż, nie znam się na klockach ale prezent jaki dostaje mój Ulubiony zawsze sprawia mu ogromną radość.
    Wszystkiego najlepszego dla Wybranka.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej się zgadzam - jedynie mój drugi wewnętrzny wilk szepcze do ucha, że to okazja wyglądać jak milion dolarów w tym, co się chce bez skrępowania, szczególnie, że to jeden raz w życiu (mam nadzieję) :D
      Dziękuję w jego imieniu i również pozdrawiam! :)

      Usuń

Prześlij komentarz