Podsumowanie marca


Bardzo lubię marzec, mimo jego niestabilności pogodowej, bo wtedy najbardziej czuję wkraczającą wiosnę. Poza tym z bardzo miłych rzeczy: w marcu obchodziliśmy z Wybrankiem 5-lecie związku oraz pierwszą rocznice zaręczyn. 💓 Gdybyśmy mieli pewność, że będzie akceptowalna pogoda, to pewnie trzeci rok pojechalibyśmy do Sopotu, ale jednak wyjazd przełożony. Zaczynamy też oglądać mieszkanka i podobają mi się te na wysokich piętrach, ale w internecie czytam tak różne opinie (piętra 9-10+), że mam poważne rozważania w tym temacie. Pierwsze oglądanie nas aż tak nie zachwyciło, bo mimo całkiem solidnych zalet (akceptowalny czynsz, łatwy dostęp do pionów, doskonała lokalizacja, raczej spokojni sąsiedzi), to wąska i niska winda oraz wąska klatka schodowa mogłyby się okazać bardzo problematyczne przy przeprowadzce. Plus więcej roboty w samym mieszkaniu niż to wyglądało na zdjęciach. Więc jak ktoś z Was mieszka w wieżowcu albo zna kogoś i są to budynki z lat 70, 80 i 90, to chętnie poczytam jak wrażenia, szczególnie upalnym latem. 😎

PIT w końcu rozliczony - kliknięcie jednego przycisku było bardzo męczące. 😂 Swoje 1,5% podatku ponownie przeznaczyłam na Stowarzyszenie Pomocy Królikom https://kroliki.net/pl/

Na pewno niektórzy widzieli nowy trailer serialu Harry'ego Pottera. Nie jestem wybitną fanką i znawcą uniwersum, ale z Wybrankiem chociaż raz w roku robimy sobie luźny maraton. Moją ulubioną częścią i filmową i książkową jest zdecydowanie Książę Półkrwi, mimo wielu rozbieżności między ekranizacją a jego źrodłem. Nie mam jakiejś wybitnej opinii o zapowiedzi serialu, a na pewno nie będzie ona się bardzo różnić od tego, co już zostało powiedziane - strasznie ciemne sceny, obdarcie z palety barw jakbyśmy już na start wchodzili w poważne, ciężkie tematy. Do doboru aktorów też nie mam zastrzeżeń oczywiście z wyjątkiem Snape'a, gdzie ten wybór castingowy uważam za skandaliczny i kompletnie nieprzemyślany. 

Wybranek nie raz robi mi seans z jakiejś gry fabularnej - tym razem było to The Last of Us part II. Sama nigdy nie ograłam, ale grałam w część pierwszą i wspominam bardzo dobrze. Z części drugiej widziałam tylko fragmenty i pamiętam, że bardzo nie podobał mi się bieg fabuły na końcówce. Teraz mam pełny obraz i dalej nie podoba mi się bieg fabuły, ale zdecydowanie bardziej polubiłam Abby. 

I będąc już w tematyce gier: miałam nic nie kupować na wiosennej wyprzedaży na steam, ale padło na theHunter: Call of the Wild, które było za prawie 10 zł. Oczywiście zgarnęłam ją za darmo na Epicu swego czasu, ale jak nie raz powiem: nie cierpię tej platformy i wolę często zapłacić już steamowi czy gogowi i grać tam 😂 

Ostatnio w pracy troszkę większy luz, a jak nie chce mi się oglądać memów, to mam ze sobą notatnik służący do randomowego zapisywania słówek z różnych języków. Moim obecnym głównym obszarem zainteresowania są języki skandynawskie, fiński i japoński, więc pisałam sobie odmianę "być" i "mieć" w norweskim, duńskim, szwedzkim i fińskim. Czasem mi takie słówka czy inne myśli intensywnie siedzą w głowie, a napisanie tego na papierze przynosi dziwną ulgę. 

Przeczytałam Holocaust F Zbierzchowskiego, o którym dokładnie opowiem w innym poście (ale opinia wstępna już na lc i goodreads wstawiona), teraz wzięłam się za Fight Club, gdzie ekranizacje bardzo lubię. Wpadły też dwa filmy i dwa anime, na które też poświęcę oddzielny post, bo jakbym miała pisać wszystko tutaj, to by wypadło podsumowanie maja (a już i tak jestem mocno do tyłu z postem o anime Naruto, które jakiś miesiąc temu ukończyłam). 😂 Tak to oglądam, ale bardziej w tle dla odmóżdżenia, ostatni sezon Love is blind USA. 

I uwaga - bardzo niesmaczna historia, ale na szczęście nie moja - należę na facebooku do różnych grup ADHDowców (mam u siebie podejrzenie, ale nie mam potwierdzenia i tak na co dzień specjalnie o tym nie myślę) i często czytam posty, gdy mi coś wyskoczy. I serio, jak naprawdę staram się mieć wiele zrozumienia w życiu, tak uważam, że to, co piszą niektórzy to nie ADHD, tylko po prostu nie bycie za specjalnie mądrym, a na pewno odpowiedzialnym. Rozumiem, że czegoś się zapomina - ja w drodze do kuchni potrafię zapomnieć, po co tam idę, ale żeby na TYDZIEŃ zapomnieć o DWÓCH TAMPONACH w swoim ciele? I nawet partner podczas zbliżeń tego nie czuł? Zapach? Pomijam fakt najważniejszego: to naprawdę śmiertelnie niebezpiecznie. Poziom niektórych postów czy komentarzy zasługuje na solidny opierdziel, a nie głaskanie po główce i ojojanie "ojej, ojej, dobrze, że nic ci się nie stało", co widzę dość często. A to tylko kropla w morzu absurdów. 

I oczywiście najważniejsza rzecz: wesołych świąt, smacznego jajka i miłego czasu z rodziną (albo przetrwania świąt z rodziną 😂)🐇🐇🐇🐤🐤🐤🌸


Edit: Jeszcze wyszedł Car Mechanic Simulator 2026 Demo - pobieram i planuję testować :D 

Komentarze

  1. Takie wypisywanie obcych słówek to świetna sprawa - nauka, ćwiczenie pamięci 👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jak instagram sam podsuwa posty z prostymi słówkami do nauki... :D Szkoda, że nie uczę się już tak sprawnie języków jak w szkole

      Usuń
  2. Gratulacje z okazji rocznicy i wszystkiego najlepszego! ;) Też wolimy Steama i Goga, zdecydowanie. :D Nie wiem, czy kiedyś próbowaliście klasycznych papierowych gier fabularnych - mój mąż mnie "zaraził" tą pasją, choć na początku byłam sceptyczna. Super sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo! <3 Narzeczony na pewno próbował, ja jeszcze się nie załapałam, ale bym chciała. Na razie zdarza mi się tylko słuchać sesji z youtuba. :D Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Fajne podsumowanie:-) Trochę codzienności, trochę planów i trochę marzeń. Coś w tym marcu jest, że człowiek zaczyna chcieć więcej:-) Trzymam kciuki za znalezienie mieszkania, które od razu poczujecie jako TO🤞🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Stresujące to oglądanie, zapominam połowy swoich pytań zaraz po wejściu i tak jednak jeszcze niezręcznie się po wszystkim rozglądać w obcym miejscu :D

      Usuń
  4. Dziękuję za życzenia.Mieszkam w takich blokach na 7 piętrze, nie mam klimatyzacji , na balkonie roleta zewnętrzna a popołudniu w pozostałych oknach zasłony bo lubię, inni mają rolety.Czasami włączam wentylator szczególnie gdy zaprawiam do sloikow, gratuluję rocznic, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwa 7. :D Nie smażysz się jednak trochę latem czy jednak nawet bez wentylatora jest w miarę ok? :D
      Dziękujemy i również pozdrawiam!

      Usuń

Prześlij komentarz